środa, 19 czerwca, 2019

Badanie ZNP: przyszłość polskiej szkoły

ZNP wraz z Fundacją Kaleckiego oraz pod patronatem ekspertów z Komitetu Nauk Pedagogicznych Polskiej Akademii Nauk prowadzi badanie dotyczące przyszłości polskiej szkoły.

Celem projektu jest poznanie opinii i oczekiwań nauczycieli, pracowników oświaty, rodziców i opiekunów prawnych oraz uczniów wobec edukacji.

Ankieta jest dostępna online pod adresem: https://www.survio.com/survey/d/badanieznp

Ostateczny raport z badania zostanie zaprezentowany przed rozpoczęciem roku szkolnego 2019/2020. Na podstawie jego wyników Związek Nauczycielstwa Polskiego rozpocznie ogólnopolską dyskusję o przyszłości polskiej oświaty.

Zależy nam na uzyskaniu odpowiedzi od jak największej liczby respondentów. Dlatego zwracamy się z próbą o wypełnienie ankiety i rozesłanie informacji o badaniu wraz z linkiem do ankiety do grona Państwa znajomych: nauczycieli, rodziców i opiekunów prawnych uczniów oraz samych uczniów.

źródło: strona ZG ZNP

 

Zmarł kol. Jan Guz

 

 

Zmarł kol. Jan Guz

 

Z głęboki żalem zawiadamiamy o śmierci

Kolegi Jana Guza

przewodniczącego Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.

Rodzinie i Najbliższym składamy wyrazy szczerego współczucia.

 

PROTEST WŁOSKI

Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz rekomenduje nauczycielom zrezygnowanie z innych aktywności niż zajęcia dydaktyczne.

To, co wynika z pensum, z istoty przypisanych czynności dydaktycznych, będziemy realizować. Sugerujemy natomiast, abyśmy w pozostałych kwestiach radykalnie ograniczyli naszą aktywność - powiedział TVN24.

Jakiś czas temu pan premier był uprzejmy zauważyć, że nauczyciele pracują zdecydowanie mniej niż inne grupy zawodowe. To teraz chcemy panu premierowi, ale nie tylko panu premierowi pokazać, ile rzeczywiście pracy wykonują nauczyciele poza tym, co wynika z ich pensum oraz jak wiele wysiłku, także wydatków ponoszą nauczyciele dla organizacji zajęć - powiedział TVN24 szef ZNP.

Jak dodał, "to, co wynika z pensum, z istoty przypisanych czynności dydaktycznych będziemy realizować, natomiast sugerujemy, abyśmy w pozostałych kwestiach radykalnie ograniczyli naszą aktywność".

- Chcemy zwrócić uwagę na to, że jeżeli nauczyciel jedzie nawet na dwudniową wycieczkę, to pilnuje dzieci 48 godzin, ponosząc pełną odpowiedzialność za to, co się dzieje - mówił. Dodał, że "wszystkie inne czynności - wycieczki, konkursy, różnego rodzaju spektakle - to są dziesiątki godzin, które są realizowane przez nauczyciela na rzecz uczniów, na rzecz lokalnej społeczności".

- Skoro rząd próbuje nam powiedzieć, że nie ma środków na zwiększenie wynagrodzeń, to pracujemy adekwatnie do skali pieniądza, jaki się pojawia na pasku każdego nauczyciela - podkreślił Broniarz. "Wielu nauczycieli nam sugerowało takie działania" Pytany, czy ZNP ma informacje od nauczycieli ze szkół, że są zainteresowane taką formą strajku, powiedział: - Wielu nauczycieli nam sugerowało tego rodzaju działania, wielu nauczycieli po podjęciu przez sekretariat zarządu głównego takiej decyzji również bardzo pozytywnie się do tego odnosi.

- Nie może być tak, że trzy czwarte czynności wykonujemy za własne pieniądze, na własnym sprzęcie, kosztem własnego czasu pracy, kosztem naszych rodzin, a jeszcze jesteśmy oskarżani o to, że zdecydowanie mniej niż inni pracujemy - podkreślił.

Źródło: (http://www.tvn24.pl)

 

Od soboty zawieszamy strajk, chcemy dać uczniom szansę zakończenia nauki

Prezes ZNP: Dzisiaj zawieszamy strajk, ale nie protest! Walka trwa i będzie trwała do skutku! Powiem więcej: od dzisiaj wchodzimy w nowy, znacznie ważniejszy etap. Mamy program: "Szkoła na szóstkę" my dajemy premierowi czas na jego realizację do września!

Oświadczenie Sławomira Broniarza

Dzisiaj w Sejmie mamy do czynienia z próbą finalnego demontażu polskiego systemu edukacji. Dlatego stajemy tu dziś przed Państwem - my, nauczyciele, ale też rodzice i uczniowie - żeby ogłosić wspólną decyzję co do kolejnych kroków.

Od soboty, 27 kwietnia ZNP zawiesza ogólnopolski strajk. Zawiesza, ale nie kończy. Powiem więcej: od dzisiaj wchodzimy w nowy, znacznie ważniejszy etap.

Jesteśmy bowiem w połowie drogi. Dlatego dzisiaj nie podpisujemy tego, co podpisała Solidarność, torpedując negocjacje z rządem.

Żądamy natomiast usystematyzowanej i osadzonej w krótkim czasie rozmowy o pakiecie odbudowy systemu edukacji na miarę XXI wieku i odpowiedniego rozwoju dzieci i młodzieży.

Chciałbym powiedzieć tu jasno: prawda jest taka, że strajk mógłby być prowadzony dalej. Prawda jest taka, że strajk trwałby w czasie matur. I nie zdołalibyście, Panie Premierze Morawiecki, rozwiązać tego problemu. Nie bylibyście w stanie zastąpić nauczycieli, zaryzykowalibyście dobro uczniów, skazalibyście ich na ten stres. Nie wzięliście za nich odpowiedzialności ? dlatego bierzemy ją my. Nauczyciele i rodzice. I dlatego, w porozumieniu z samymi uczniami, podjęliśmy decyzję o zawieszeniu strajku, by zapewnić uczniom warunki do spokojnego ukończenia roku.

Panie Premierze Morawiecki, dajemy Panu czas do września. Czekamy na konkretne rozwiązania. My swoje przedstawiamy jako rozwiązanie całościowe.

Stoję tu dziś naprzeciwko Pana nie ja, jeden związkowiec. Nie jeden związek zawodowy. Ale miliony ludzi. Rodzice, uczniowie i nauczyciele. I nie poddamy się. To nie jest żaden partyjny konflikt, jakich rozgrywacie dziesiątki. To nie jest konflikt PiS czy PO, Jarosława Kaczyńskiego czy Grzegorza Schetyny. Nie zakopiecie go w partyjnych przepychankach i medialnej rozgrywce. To sprawa milionów Polaków. Nie damy się podzielić.

Powiem Panu więcej, jako związkowiec, który pamięta lata ?80. Wtedy też zaczynało się od pojedynczych akcji. Ale każdy taki zryw, jak wielki strajk nauczycieli, daje ludziom siłę. Tworzy się kula śniegowa, której nie będzie Pan w stanie powstrzymać propagandą. Bo ludzie wiedzą, że jest źle i czują okazywaną im pogardę. Czujemy to my, czują to lekarze, czują to opiekunowie niepełnosprawnych, przedsiębiorcy. Czują to wychodzące na ulice protestować kobiety. Ale też, musi Pan wiedzieć, my czujemy się coraz bardziej razem. Odebrałem przez te dni dziesiątki telefonów od ludzi, których podziwiałem za walkę i przeciwstawianie się niesprawiedliwości. Lekarzy, prawników, artystów, legend strajków z lat ?80-tych, ale też po prostu: rodziców.

I powiem Panu jedno -z taką siłą, z siłą zjednoczenia ludzi, Pan nie wygra.

Jeśli będzie trzeba, staniemy razem jesienią przed Pana Kancelarią, wszyscy. Setki tysięcy nauczycieli, pielęgniarek, rodziców, uczniów, pacjentów, opiekunów niepełnosprawnych, kobiet i mężczyzn.

My, ludzie. Wszystkich nas nie zlekceważycie.

Z całą stanowczością chcę podkreślić: niczego dziś nie podpisujemy. Nie składamy broni. Nie przystąpimy też do fasadowych negocjacji organizowanych przez rząd.

Zamykamy dziś pierwszy etap. Przez 17 dni posunęliśmy negocjacje do przodu. Na ten moment mamy:

- 10 proc. podwyżki od września

- skrócenie awansu zawodowego z 15 do 10 lat

- uwolnienie dodatku stażowego (administracja i obsługa) ? skutkuje wzrostem pensji

- wprowadziliśmy do debaty publicznej sprawę zarobków nauczycieli i innych pracowników szkół i przedszkoli.

To jednak nadal nie rozwiązuje najpoważniejszych problemów, przekładających się na dobro uczniów: czasu dla nich, podstawy programowej, utrzymania w zawodzie najlepszych.

Dzisiaj rozpoczynamy prace w ramach drugiego etapu naszej strategii:

- zorganizujemy w czerwcu prawdziwy okrągły stół edukacji

- rozpoczynamy budowę szerokiej koalicji na rzecz stworzenia tzw. pakietu wrześniowego - mamy kalendarz spotkań ze środowiskami, które identyfikują się z mocnym systemem edukacji w naszym kraju

- zaczynamy promocję programu ?Szkoła na szóstkę?, która będzie elementem szerszego pakietu wrześniowego wypracowanego z naszymi partnerami.

Program "Szkoła na szóstkę" to:

- wzrost nakładów na edukację do 5 proc. PKB

- odchudzenie podstaw programowych (w tym lekki tornister )

- kształcenie umiejętności zamiast nauki pamięciowej

- zmniejszenie biurokracji w szkołach

- zwiększenie autonomii szkół i nauczycieli

- wzrost wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty

Pierwszy etap strajku pokazał nam wszystkim, że można. Że można się zorganizować i przeciwstawić. Że nie trzeba godzić się na niegodne dla uczniów, rodziców i nauczycieli warunki funkcjonowania systemu oświaty. Że nie trzeba uginać się przed propagandą i siłowymi rozwiązaniami rządu. Stoimy tu dziś silniejsi, bo wiemy już, że jesteśmy w stanie skutecznie zorganizować z dnia na dzień pół miliona nauczycieli, tysiące szkół, a przede wszystkim - że są z nami rodzice, uczniowie i wiele środowisk.

W tym miejscu chciałbym ogromnie podziękować i w imieniu ZNP wyrazić podziw dla tych strajkujących, którzy trzy tygodnie wytrwali w proteście mimo akcji zastraszania przez przedstawicieli władzy, kuratoria, czasem nawet policję, którzy nie ulegli nagonce. I apeluję do Was: zawieście strajk. Pokazaliśmy już siłę. Siła w jedności. Mamy plan i zrealizujemy go. W imieniu nauczycieli dziękuję też przede wszystkim uczniom i rodzicom - to da nas bardzo dużo znaczy, że staliśmy i stoimy tu razem.

Bardzo doceniamy także poparcie strajku, jakie dostaliśmy: demonstracje, koncerty, zbiórki pieniędzy m.in. na Fundusz Strajkowy. Dziękujemy za ten obywatelski odruch solidarności. Traktujemy go jako wielkie zobowiązanie. I obiecuję, że wykorzystamy ten potencjał, by dalej, nieprzerwanie bronić polskiej szkoły i by doprowadzić do koniecznych zmian.

Dziś zawieszamy strajk, ale walka trwa i będzie trwała do skutku.

Panie Premierze Morawiecki, siadamy do pracy, radzę zrobić to samo.

Proszę być gotowym na wrzesień.

 

Zmiany w prawie oświatowym dotyczące klasyfikacji maturzystów

Rząd, próbując ratować sytuację, stwarza jeszcze większe zagrożenie, jeszcze większe kłopoty dla uczniów, nauczycieli i dyrektorów, a sam umywa ręce - ocenił w rozmowie z TVN24 prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz, komentując rządową propozycję zmian w prawie oświatowym, dotyczącą klasyfikacji maturzystów.

Premier Mateusz Morawiecki ogłosił w środę projekt nowelizacji prawa oświatowego, który zakłada, że jeżeli o klasyfikacji uczniów nie zadecyduje rada pedagogiczna, będzie mógł to zrobić sam dyrektor szkoły. - Jeśli wystąpią przypadki, że ani rada pedagogiczna, ani dyrektor nie będą chcieli podjąć takiej decyzji, to stosowne decyzje o klasyfikacji podejmie organ prowadzący, samorząd terytorialny - dodał premier.

Więcej na : TVN 24